Kawały na dobry humor

Dowcipy o seksie - strona 12

- Mamo!
- Acha...
- Jesteś zadowolona?
- Tak
- Zrobiłaś coś sprośnego?
- Aż tak nie jestem zadowolona.
[bezpośredni link]

- Kochanie, co wolisz: banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, mój rycerzu?
- Nie, w aptece.
[bezpośredni link]

Z sexem jest jak z piłką nożną. "Zagranie ręką" oznacza, że wolny...
[bezpośredni link]

- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.
[bezpośredni link]

Parka w łóżku zajmuje się seksem.
On: - Co tak leżysz, jak drewno?!
Ona: - Spadaj... dzięciole.
[bezpośredni link]

Sąsiad zaprosił sąsiadkę. Nalał jej kielonek, 2-gi, zakąsili, 3-ci, wreszcie ona mówi
- Niech mi Pan już nie nalewa. Jest w sam raz tak jak Pan Chciał!
[bezpośredni link]

- Córeczko, będziesz miała rodzeństwo.
- No wiesz, mamo, a mnie nawet podłubać w nosie nie pozwalasz!
[bezpośredni link]

Dzwonek do drzwi. Facet otwiera, a tu maleńka śmierć
- Co, znów po kanarka?
- Nie, tym razem impotencja.
[bezpośredni link]

Parka leży w pościeli, leżą tak dość już długo. W końcu kobitka mówi
- Najwyższa pora, żeby któryś z was wstał!
[bezpośredni link]

W mroźny, zimowy wieczór elegancko wyglądający gość w "średnim" wieku poderwał w knajpie młodą laseczkę. Było to o tyle łatwe, że dziewczyna widziała przez okno jak facet wysiadał z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez oporów więc przyjęła propozycję wspólnego spędzenia nocy.
Facet zabrał ją do swojej willi pod miastem. Płonący kominek, dobra whisky, kanapki z kawiorem, nastrojowa muzyka, słowem wszystko zbliżało ich coraz bardziej w stronę sypialni. W pewnym momencie mężczyzna zaproponował przejażdżkę po pobliskim, zaśnieżonym lesie. Dziewczyna trochę niechętnie, ale jednak wyraziła zgodę. Zajechali Mercem na polanę w środku głuszy, facet wyjął z bagażnika sztucer, przeładował i powiedział:
- Rozbieraj się.
Dziewczyna trochę przestraszona sytuacją, a jeszcze bardziej 25 stopniowym mrozem, próbowała protestować, ale strzał w powietrze spowodował, że wykonała polecenie dość szybko. Gdy już goła stała boso na śniegu, gość rozkazał:
- Lep bałwana - i dla uniknięcia ewentualnych protestów znowu strzelił w powietrze ze sztucera. Dziewczyna rzuciła się toczyć śniegowe kule. Po 40 minutach na polanie stał bałwan jak malowany. Miał nawet śniegowe rączki i nosek z kawałka gałęzi. Za to laska była cała zdrętwiała z zimna. Klient schował sztucer, owinął ją grubym pledem i zabrał znowu do swojej willi. A tam kominek, kawior, gorący grog, nastrojowa muzyka. Gdy panna odzyskała mowę, pierwszą rzeczą jaką zrobiła, było wykrzyczane zapytanie:
- Co to wszystko miało znaczyć!!!!!?
- Widzisz, moja śliczna - odpowiedział spokojnie gość - Ja już jestem kiepski w łóżku. A dzięki temu bałwankowi mam pewność, że tą noc zapamiętasz do końca życia.
[bezpośredni link]

Nowożeńcy w Paryżu
- Kochanie, idziemy najpierw do łóżka czy na wieżę Eiffla?
- Do łóżka skarbie. Wieża postoi zdecydowanie dłużej.
[bezpośredni link]

- Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że spałaś z moim mężem?
- Nie
- Nie spałaś?
- Nie chcę powiedzieć...
[bezpośredni link]

W pokoju stali w trójkę: ona, on i jego.
[bezpośredni link]

Było jej tak dobrze z Nim, że stawiała go za przykład wszystkim swoim kochankom
[bezpośredni link]

- Halinę w gości zaprosiłem
- Brawo, co przygotowałeś?
- Wszystko co trzeba. Stół nakryty. Wszystko świeże: pościel, prześcieradło, ręcznik...
[bezpośredni link]

- Poproszę 50 prezerwatyw
- Mam tylko 48
- Dobra niech będą, ale muszę pani powiedzieć, że spieprzyła mi pani cały wieczór!
[bezpośredni link]

Pyta Don Kichot Sancho Panse:
- Sancho, jesteś moim przyjacielem?
- Już nie! Starczy! Dość. Dalej, do bab jedziemy...
[bezpośredni link]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19
© Kawały na dobry humor